Showing posts with label mehendi. Show all posts
Showing posts with label mehendi. Show all posts

Sunday, May 24, 2020

Mój przepis na hennową pastę do mehendi 2020

Ponieważ ostatnio miałam trochę czasu, to zdecydowałam uaktualnić mój przepis na hennową pastę. 🙂

🌿Jak wymieszać pastę do mehendi?🌱

To nie jest aż takie trudne jak się wydaje. 😊
Musisz mieć hennowy proszek dobrej jakości (np. henna radżastańska - raj albo Jamila), wodę destylowaną, cukier - może być zwykły biały albo brązowy oraz olejek eteryczny (może być lawendowy, herbaciany, eukaliptusowy, geranium albo kajeputowy).
Po wymieszaniu składników, pastę odstawia się na kilka godzin, żeby wypuściła barwnik - wtedy będzie gotowa do malowania. Ja moją przepuszczam jeszcze przez pończochę i potem przelewam do rożków. 😁




Jeśli macie jakieś pytania - z chęcią odpowiem.

P.S. Grafikę można kopiować. 🧡

Sunday, February 23, 2020

Pseudo-henna i prawdziwa henna

Sztuka mehendi staje się coraz popularniejsza. Coraz więcej osób decyduje się na wykonywanie tymczasowych tatuaży, niekiedy samodzielnie kupując produkty służące do mehendi. Niestety, nie wszystkie substancje wykorzystywane do zdobienia skóry są bezpieczne. I nie mówię tu jedynie o tzw. „czarnej hennie”. Dlatego zdecydowałam się stworzyć ten mini poradnik. Zachęcam do dzielenia się zawartą w nim wiedzą, bo dzięki niej możemy uniknąć zagrożenia dla naszego zdrowia.






🚫Jak rozpoznać niebezpieczną pseudo-hennę?🚫

🌱Przede wszystkim, naturalna hennowa pasta powstaje dosłownie z kilku składników: hennowego proszku (zmielona roślina lawsonia inermis), wody/ soku cytrynowego, cukru i olejku eterycznego. Taką pastę, po wymieszaniu i odstaniu kilku godzin, nakłada się na skórę aplikatorem w postaci rożka/ buteleczki bądź strzykawki (niekiedy spotyka się też patyczki i pędzelki). Pasta powinna mieć kolor zielonkawy/ brązowy w zależności od rodzaju hennowego proszku użytego do jej wymieszania. Następnie nałożona henna wysycha. Pastę powinno się trzymać na skórze minimum kilka godzin, a następnie zdrapać. Wzór na skórze będzie początkowo pomarańczowy, a po 1-2 dniach utleni się, ciemniejąc do brązu. Warto podkreślić, że hennowa pasta po wymieszaniu zachowuje świeżość jedynie przez kilka dni, potem traci stopniowo barwiące właściwości, chyba, że zostanie zamrożona.🌱

🏴‍☠️Opis niebezpiecznych substancji zacznę od „czarnej henny” z racji tego, że ostatnio sporo się mówi o spowodowanych jej użyciem bliznach. Czarny kolor tej substancji, która czasem nie zawiera ani grama proszku z rośliny lawsonia inermis, to efekt zawartości substancji ppd – parafenylenodiaminy. Ppd to silny alergen, który może uczulić nawet dopiero po którymś zastosowaniu. Naturalna henna nigdy nie jest czarna i nie ma możliwości uzyskania nią kruczoczarnego koloru (na wewnętrznej stronie dłoni naturalna henna może zabarwić praktycznie na czarno ze względu na grubą skórę). Dlatego wszelkie produkty z etykietką „czarna henna” i stoiska oferujące tatuaże z „czarnej henny” należy omijać szerokim łukiem.🏴‍☠️

💣Na wszelkich portalach aukcyjnych, w orientalnych sklepach oraz na wielu stoiskach z henną można spotkać rożki produkowane fabrycznie w krajach azjatyckich. Wiele z nich ma napisy w stylu „100% natural henna” albo „NO PPD”. Może nie wszystkie z nich zawierają akurat ppd, ale zamiast tego mogą mieć w składzie niebezpieczne konserwanty czy rozpuszczalniki. Producenci unikają podawania pełnego składu, zdarza się również, że zwyczajnie kłamią w kwestii obecności ppd. Dlaczego takie rożki nie mogą być naturalne? Bo leżą miesiącami na półkach i się nie psują – nadal świetnie barwią. Zresztą polecam powąchać zawartość gotowych rożków – naturalna henna ma zapach olejków eterycznych, a te gotowe to chemiczne aromaty. A co jeśli hennist(k)a zachwala takie rożki, mówiąc, że używa ich na sobie wiele lat i nic się nie stało? Istnieją bardziej wrażliwe osoby i im taka „henna” może podrażnić skórę albo spowodować uczulenie. Nie wszystkie skutki są też widoczne gołym okiem – pewne składniki mogą odkładać się w organizmie, powodując problemy ze zdrowiem w późniejszym wieku. Używanie gotowych rożków jest przede wszystkim nieetyczne, bo trudno by odpowiedzialna osoba stosowała substancję o niewiadomym składzie i narażała przy tym swoich klientów.💣

💙I jeszcze kilka słów o barwniku zwanym jaguą. Jagua nie jest henną, jest to naturalny produkt pochodzący z rośliny genipa americana. Barwi ona skórę na granatowy kolor. Początkowo na skórę nakłada się żel, który należy zmyć po kilku godzinach. Żel może być granatowy (JaguaHenna) albo brązowawy (FreshJagua). Wzór jest początkowo przeźroczysty, a następnie stopniowo utlenia się do granatu. Jagua jest naturalna, natomiast ze względu na to, że jest to produkt wytwarzany z owocu (często zawiera też kwasek cytrynowy), może ona niekiedy uczulić/ podrażnić skórę w przypadku bardziej wrażliwych osób. Dlatego jagua nie jest polecana dla dzieci poniżej 10 r.ż. oraz dla osób uczulonych na niektóre owoce.💙

❄️Co również warto wiedzieć? Tzw. „biała henna” również nie jest henną i nie zawiera henny. To po prostu biały barwnik pomieszany z klejem, który nie zabarwia naskórka, tylko przylepia się do skóry. W przypadku "białej henny" klej i barwnik powinny być substancjami bezpiecznymi dla skóry.❄️

🌿Przy wątpliwościach związanych z zakupem produktu/ skorzystaniem z usługi wykonania tatuażu z henny, należy zadać kilka pytań:🌿

1. Czy rożek jest gotowy – tj. wyprodukowany fabrycznie i sprowadzony? Jeśli tak, to może zawierać niebezpieczne substancje.

2. Czy rożek trzeba przechowywać w zamrażarce? Jeśli nie – nie jest to naturalna henna, ani jagua.

3. Jaki jest skład rożka? Jeśli tego nie wiemy/ artysta nie potrafi udzielić pełnej odpowiedzi, to możemy mieć do czynienia z niebezpieczną substancją.

4. Jaką barwę ma substancja używana do malowania? Jeśli jest inna niż zielonkawa/ brązowa, to na pewno nie mamy do czynienia z naturalną henną.

5. Czy pasta pachnie chemią? Jeśli tak, to na pewno nie jest to naturalna henna. Henna pachnie olejkami eterycznymi.

Friday, July 13, 2018

Polemika z artykułem o czarnej hennie z Medonet


Ponieważ mamy lato, media co jakiś czas wspominają o tzw. "czarnej hennie". Szkoda, że to, co opisują często nie do końca pokrywa się z rzeczywistością i robi zły PR również prawdziwej, czyli BRĄZOWEJ hennie. Na początek warto zaznaczyć czym jest henna - jest to proszek z rośliny lawsonia inermis. I nigdy, przenigdy nie jest on czarny. Ma zielonkawy lub brązowy kolor, a po zmieszaniu z wodą/ sokiem cytrynowym, cukrem i olejkami eterycznymi, barwi skórę najpierw na pomarańczowy kolor, który potem stopniowo wybarwia się do brązu. Naturalna hennowa pasta w żadnym wypadku nie zawiera więc ppd. 

Przede wszystkim, prawdziwa henna nie jest niebezpieczna! Zestawienie zdjęcia tatuażu wykonanego najprawdopodobniej naturalną henną (wygląda na taką, bo pasta jest brązowa i wyschnięta, tworzy skorupkę) z tytułem - sugestią, że substancja ta może być niebezpieczna, może wprowadzić w błąd. "Czarna henna", czyli właściwie substancja ppd, na skórze jest bardziej wodnista, nie tworzy skorupki i nie jest brązowa. 

W artykule z linku co rusz pada sugestia, że henna może zawierać ppd. Owszem, takie mieszanki się zdarzają, ale często też w "czarnej hennie" w ogóle nie ma henny, czyli proszku z rośliny lawsonia inermis!

Warto podkreślić, że wbrew wypowiedzi pani doktor Białek - Galas, henna, czyli proszek z lawsonia inermis, nie jest droga (co innego natomiast to cena wykonania mehendi - doświadczone hennistki zazwyczaj liczą sobie minimum kilkadziesiąt złotych). 100 g na allegro można znaleźć już za 10 złotych (Hesh). Olejek eteryczny potrzebny do wymieszania proszku, żeby stał się hennową pastą, będzie kosztował ok. 40 złotych (są też tańsze i droższe). Natomiast taka ilość proszku pozwala na wykonanie ok. 30 rożków po 10 g. Ja spokojnie jednym rożkiem maluję 2 duże wzory na obu rękach. 

Kolejna kwestia poruszona w artykule to sprawdzanie etykiet i składu substancji używanych do malowania. Niestety zdarzają się również aplikatory - rożki z brązową henną i nadrukiem "100% natural henna" zawierające chemikalia, takie jak rozpuszczalniki czy nawet benzynę . Te substancje są dodawane po to, żeby hennowa pasta barwiła przez długie miesiące. Skąd wiedzieć, że pasta z takiego aplikatora może być niebezpieczna? Oprócz dziwnego koloru pasty (nie zawsze pasta z chemicznych rożków jest inna niż brązowa), często można wyczuć chemiczny zapach. Takie rożki mogą też od razu barwić skórę na mocny kolor, często od razu brązowy/ czarny/ czerwony..., a nie pomarańczowy (naturalna henna powinna być na skórze minimum kilka godzin, żeby mocno ją zabarwić, a i tak nie będzie od razu brązowa).

W artykule brakuje wystarczającej dystynkcji między prawdziwą henną, a tym czarnym paskudztwem. Brak też cech naturalnej hennowej pasty - przede wszystkim jest to substancja, która psuje się - przestaje barwić po kilku dniach spędzonych poza zamrażarką. Naturalna henna pachnie też olejkami.

Saturday, June 9, 2018

Mój przepis na hennową pastę 2018

Mój poprzedni przepis jest z 2016 roku, więc pora na aktualizację. :)

Co będzie potrzebne żeby przygotować hennę? Lista nie jest długa:
- hennowy proszek (najlepiej raj abo Jamila, ale Hesh też da radę) - 33 g
- olejek eteryczny (ja przeważnie używam lawendowego, ale eukaliptusowy, herbaciany, geranium lub kajeputowy też jest ok) - 10 ml
- woda destylowana (może być taka jak do samochodu - zdemineralizowana, bądź można wodę przegotować) - około 1/3 szklanki; zamiast wody można wykorzystać z sok z jednej średniej wielkości cytryny.
- cukier (używam brązowego) - jedna duża łyżka.
Oczywiście ilość składników może się wahać - kiedy jest bardzo sucho, polecam dodać nieco więcej cukru. Podobnie może być z wodą. 



Na początku odmierzam ilość pasty (polecam dyskontowe wagi - kosztują ok. 30 zł. i są niezwykle pomocne). Dodaję cukier i wodę destylowaną. Następnie olejek eteryczny. 
Mieszam pastę (można użyć łyżki/ szpatułki bądź miksera) do momentu, kiedy nie ma grudek. Mieszanina powinna mieć odpowiednią konsystencję. Henna nie może być zbyt wodnista, ani zbyt sucha - musi się ładnie "ciągnąć", jeśli nabierze się ją na łyżkę/ szpatułkę, a następnie z powrotem "wleje" do miseczki. Opadanie pasty z łyżki powinno trwać kilka sekund.  
Kiedy pasta ma już odpowiednią konsystencję, miseczkę zakrywam folią. Potem hennę pozostawia się na ok. 24 h w przypadku mieszaniny z sokiem cytrynowym albo na ok. 8 h, gdy henna jest mieszana z wodą destylowaną. Ważne jest, aby pasta z henny pozostawała w dość ciepłym miejscu, żeby wydzielił się barwnik i żeby zaczęła barwić skórę. To, czy henna wystarczająco barwi, można sprawdzić nakładając pastę na dłoń po wewnętrznej stronie. Po kilku minutach, trzeba ją zetrzeć i sprawdzić, czy pozostawiła pomarańczowy ślad - jeśli tak, jest już prawie gotowa do przelania do rożków.
Ja moją pastę filtruję jeszcze przez pończochę, żeby nie miała grudek i dopiero potem za pomocą torebki w kształcie dużego rożka (tzw. icing bag), przelewam do rożków.

Pasta pozostaje świeża przez maksymalnie kilka dni, potem należy przechowywać ją w zamrażarce, żeby olejki eteryczne nie oddzieliły się od hennowej mikstury oraz żeby henna zachowała swoje właściwości do barwienia skóry. 

Friday, May 25, 2018

FAQ

...czyli Frequently Asked Questions - często zadawane pytania ;)

1. Co to jest henna? 
Henna to proszek z rośliny lawsonia inermis. Proszek ten zmieszany z wodą/ sokiem cytrynowym oraz cukrem i olejkami eterycznymi - hennową pastę wykorzystuję do tworzenia wzorów mehendi.

2. Czy tatuaż może być wykonany czarną henną? #czarnahenna
Nie, ponieważ nie istnieje coś takiego jak “czarna henna”. Prawdziwa henna zawsze barwi na brązowo. Substancja określana jako “czarna henna” to ppd (parafenylenodiamina), która jest silnym alergenem.  Zdarza się, że występuje ona również w farbach do włosów oraz “hennie do brwi”. Najgorsze jest to, że silna reakcja na ppd może wystąpić dopiero po którymś użyciu tego składnika, gdyż odkłada się on w organizmie.
Jako bezpieczną alternatywę dla niebezpiecznej “czarnej henny”, mogę zaoferować jaguę, która barwi skórę na ciemnoniebieski kolor.

3. Co to jest jagua? 
Jagua to barwnik pozyskiwany z owoców genipa americana, który barwi skórę na ciemnoniebieski kolor. Jagua, którą stosuję pochodzi z JaguaHenna oraz Fresh Jagua.

4. Jak przygotować się do malowanie i jak pielęgnować tatuaż z henny/ jaguy? 
Przed nałożeniem henny bądź jaguy, należy oczyścić skórę z wszelkich kremów i balsamów. Można wykonać peeling i ogolić fragment, na którym będzie malowany wzór.
Henna po namalowaniu wysycha przez kilkadziesiąt minut. Później wzór można zakleić plastrem bądź spryskać skórę roztworem z cukru i wody/ soku cytrynowego. Pasta powinna pozostać na skórze jak najdłużej, nawet 8 h w celu uzyskania jak najlepszego koloru. Później trzeba ją zdrapać. Należy unikać wody, w szczególności przez pierwsze 2 dni od wykonania tatuażu, gdyż woda hamuje proces utleniania się henny - wzór może słabiej ciemnieć. Mehendi można chronić smarując je kremem, a na czas kąpieli zakrywając folią.
Jagua wysycha nieco dłużej niż henna i nie musi być trzymana aż tak długo na skórze - wystarczą ok. 4 h (można trzymać ją nawet krócej, wystarczy nawet kilka sekund na skórze by pozostawiła niebieską plamę, ale wtedy może słabiej złapać kolor i krócej się trzymać). Po kilku godzinach jaguę należy zmyć wodą z mydłem (trzeba to zrobić bardzo dokładnie, bo jagua potrafi pozostawić niebieskie ślady). Wzór po zmyciu będzie przeźroczysty i będzie ciemniał przez 1-2 dni. Podobnie jak w przypadku henny, tatuaż warto nawilżać i chronić go przed wodą.

5. Jak długo henna/ jagua utrzymuje się na skórze?
Ten czas wynosi ok. 1-2 tygodnie, ale wszystko zależy od kilku czynników, które mogą przyspieszyć, bądź spowolnić ścieranie się naskórka. Przede wszystkim barwnik musi być długo trzymany na skórze (minimum kilka godzin). Tatuaż nie powinien mieć kontaktu z wodą (w przypadku jaguy jest wyjątek - po kilku godzinach od nałożenia pasty należy ją zmyć wodą z mydłem), warto też smarować go kremem.

6. Jak umówić się na hennę?
Umawiam się przez mój fanpage na Facebooku: Ilona's Henna 'n' Stuff. Serdecznie zapraszam!

Friday, March 24, 2017

Gdzie umówić się na mehendi - linki

Lista hennistów w Polsce i na świecie, którzy używają naturalnej henny, tudzież jaguy. :) Jeżeli malujesz naturalną henną i chcesz być na tej liście - napisz do mnie na blogu albo na fb. :)

Polska:

Ilona's Henna 'n' Stuff - czyli ja ;) jestem dostępna w Warszawie, zapraszam do umawiania się przez fb :)

Niemcy:

Wadi Henna - Magda jest Polką, która mieszka w Niemczech i działa na terenie Drezna i Freibergu :)

Saturday, February 18, 2017

Kolor henny - jak uzyskać jak najlepszy

Wydaje mi się to dość ciekawym zagadnieniem, dlatego postanowiłam poruszyć ten temat. Oczywiście skupię się na tej prawdziwej hennie, a nie chemicznych rożkach. :)



Wcześniej wspominałam już, że nie ma czegoś takiego jak czarna henna, mehendi może mieć barwę brązową, aczkolwiek odcień może zależeć od takich czynników jak choćby rodzaj henny użyty do malowania, właściwości skóry oraz pielęgnacja.

Zacznijmy od proszku. Wiele osób zniechęca się samodzielnie mieszając hennową pastę, gdyż ta, mimo iż zastosowali właściwą recepturę przy jej mieszaniu, nie daje dobrego koloru. Najczęściej jest to wina proszku, który nie jest zbyt dobrej jakości. W Polsce mało jest dobrych henn, całkiem dobre rezultaty daje Hesh, który można zakupić na Allegro albo w sklepie Helfy. Natomiast z doświadczenia wiem, że aby uzyskać najlepszy możliwy kolor, najlepiej zamówić proszek Jamila albo Raj z zagranicy.

Ważne przy mieszaniu henny są również olejki eteryczne, istotne jest, żeby miały dobrą jakość. Nie każdy olejek nada się również do mieszania henny, najlepiej używać tych sprawdzonych, czyli eukaliptusowego oraz lawendowego. Najłatwiej również dostać te olejki dobre jakościowo.

Oczywiście niewłaściwe przygotowanie hennowej pasty z dobrymi olejkami, nawet z Jamili, może sprawić, że ta nie będzie barwiła skóry na ładny kolor. Czasem winna może być zbyt niska temperatura, zbyt długie lub zbyt krótkie pozostawienie henny, niewłaściwe składniki lub ich proporcje przy mieszaniu...

Kolejny czynnik, który może mieć znaczenie, jest właściwa pielęgnacja skóry. Przed malowaniem henną najlepiej oczyścić skórę z kremów i balsamów, zalecany jest też peeling, można użyć też spirytusu na wacie. Na uzyskanie ciemnego koloru mehendi może mieć też wpływ... owłosienie. Najlepiej w miejscu, gdzie będzie tatuaż, usunąć włoski.

Po wykonaniu hennowego tatuażu powinno pozostawić się hennę na jak najdłuższy czas, minimum kilka godzin. Najlepiej, żeby barwnik pozostawał na skórze nawet kilkanaście godzin. Henny nie wolno zmywać wodą, najlepiej zdrapać ją albo zmyć ręcznikiem. W przypadku problemów z odchodzeniem pasty, można posmarować rękę kremem, co ułatwi jej zdjęcie. Jeżeli tylko to możliwe, miejsce tatuażu, nie powinno mieć kontaktu z wodą przez minimum 1 dzień. Można je też np. zaklejać folią albo smarować kremem/ olejkiem przed myciem.

Należy również dodać, że henna tuż po usunięciu pasty ze skóry, nie ma jeszcze swojego ostatecznego koloru. Mehendi ściemnieje po 1-2 dniach.

Ogólnie woda jest wrogiem hennowego tatuażu, gdyż przyspiesza ścieranie się naskórka. Dlatego należy się liczyć z tym, że mehendi nie utrzyma się zbyt długo w przypadku częstego mycia, czy wizyt na basenie. Nawilżanie skóry kremem albo olejkiem może natomiast wydłużyć utrzymywanie się tatuażu na skórze.

Opcją dla osób, które są niecierpliwe i nie potrafią bardzo długo utrzymać henny na skórze, może być też jagua, która ciemny kolor daje po kilku godzinach na skórze. Do hennowej pasty można również dodawać jaguowy sok, który przyciemni kolor mehendi i sprawi, że tatuaż będzie miał intesnywny kolor, mimo niezbyt długiego pozostawania pasty na skórze.

Wednesday, December 7, 2016

Style w sztuce mehendi

Myślę, że to dość szeroki temat i na pewno na jednym poście się nie skończy. ;) Tak naprawdę w  erze globalizacji, kiedy inspiracje często przenikają się, niekiedy trudno wyróżnić czyste style w mehendi i w jednoznacznny sposób je sklasyfikować. Spróbuję dokonać tego w niniejszym tekście, żeby choć odrobinę przybliżyć różnorodność hennowych tatuaży i występujące między nimi różnice. :)

Mehendi Indyjskie
Najczęściej hennę kojarzy się z kulturą Indii. Mehendi to po prostu henna w języku urdu, jednak przyjęło się, że tym słowem określa się dekorowanie henną, najczęściej panien młodych. Indyjskie wzory charakteryzują się dużą ilością detali. Występuje w nich wiele  elementów nazywanych "paisley", wiele linii prostych oraz wiele "ząbków". Często pojawiają się postacie pana młodego i panny młodej oraz hinduistycznych bóstw.
Źródło: Shivani Henna Art

Źródło: Harin Dalal


Mehendi z Krajów Zatoki (Khaleeji)
W krajach arabskich takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar królują duże, najczęściej kwiatowe wzory. Dużo jest też kropek oraz listków. Charakterystyczne są grube linie, które raczej nie występują we wzorach indyjskich.

Źródło: Jawahir


Źródło: r7maa94

Źródło: 7enaa12


Mehendi Marokańskie
Wzory z północnej Afryki są geometryczne i mają dużo szczegółów. Elementami charakterystycznymi są listki i gwiazdki. Tradycyjnie wykonuje się je strzykawką.
Źródło: Henna Lounge

Źródło: Hand of Fatima


Mehendi Wschodnioeuropejskie
Najczęściej wzory wschodnioeuropejskie wykonują artyści z Rosji i Ukrainy, dlatego pozwoliłam sobie tak określić tę kategorię. Styl charakteryzuje się delikatnymi, cienkimi liniami. Można wyróżnić jego dwie odmiany - żyrandolową, którą reprezentuje Veronica Krasovska, ukraińska artystka, której tatuaże wyglądają jak misterna biżturia, oraz kwiatowy. Gówną cechą mehendi ze wschodu jest jego dokładność oraz staranność. W odmianie kwiatowej często spotykane są cieniowane elementy.
Źródło: Veronicalilu (Veronica Krasovska)


Źródło: romkacher (Roman Chernov)


Źródło: om_henna_om



Wednesday, June 1, 2016

Naturalna henna

... czyli w sumie jak to jest z tą henną. ;)

Powoli zbliżają się wakacje, a wraz z nimi sezon na tymczasowe tatuaże malowane czarnym barwnikiem, błędnie nazywanym "czarną henną". Wyjątkowo popularne są one nad morzem, gdzie bez problemu znajdziemy hasła wypisane na prowizorycznych bannerach takie jak "tatuaże z henny". Większość letnich tatuażystów zapewni nas, że to naturalna henna, że to jak najbardziej bezpieczne, schodzi po dwóch tygodniach itp.

ALE... nie ma czegoś takiego jak czarna henna. Istnieje barwnik, który ma kolor zbliżony do czarnego, jest to jagua, ale z pewnością nie jest to henna. Natomiast nadomorska, "czarna henna" to najczęściej sztuczne substancje zawierające PPD, czyli związek chemiczny, który nadaje czarny kolor, ale i też bardzo często uczula. Tatuaż namalowany "czarną henną" może spowodować podrażnienie, opuchnięcie skóry, ale i także pozostawić brzydkie, szpecące blizny jak na zdjęciu poniżej.

Źródło: www.hennapage.com

Jak więc mieć pewność, że henna jest naturalna? Najlepiej taką hennę samodzielnie przygotować albo kupić ze sprawdzonego źródła (w Polsce niestety może być z tym trudno, gdyż hennowe rzemiosło dopiero raczkuje), bo niestety gotowe rożki też często zawierają szkodliwe substancje. Poniżej przykłady:


Takie rożki jak ze zdjęcia powyżej mogą miesiącami leżeć na sklepowych półkach, natomiast naturalna hennowa pasta traci swoje właściwości będąc zbyt długo poza zamrażarką. Ponadto, chemiczna henna nie pachnie tak ładnie jak naturalna. Naturalna henna łatwo spiera się z ubrań, chemiczna niekoniecznie. No i najważniejsze, chemiczna henna może nas uczulić, co dla bardziej wrażliwych osób może być niebezpieczne!

Sama zaczynałam moją hennową przygodę od gotowych rożków, myśląc, że samodzielne mieszanie henny jest zbyt trudne. Ale to nieprawda. Wystarczy tak naprawdę olejek eteryczny (może być lawendowy, eukaliptusowy, kajeputowy), hennowy proszek oraz sok z cytryny albo woda destylowana. Można dodać trochę cukru dla zwiększenia "lepkości" henny do skóry. Hennowy miks pozostawia się na 24 h w przypadku mieszaniny z sokiem z cytryny albo na 8 h w przypadku wody destylowanej. Potem henna jest gotowa do malowania, wystarczy napełnić nią foliowe rożki. :) 

W następnych postach dokładniej opiszę jak mieszam hennę. :) 

W razie pytań, albo jeżeli ktoś byłby chętny na hennowe rożki napełnione naturalną henną zapraszam do kontaktu przez mojego Facebook'owego fanpage'a: Ilona's Henna 'n' Stuff